sobota, 26 listopada 2016

Gardens by the Bay - kosmiczne ogrody w Singapurze oraz niewiarygodne przygody w kasynie


W poprzednich wpisach o Singapurze zwiedzałyśmy już China Town i jego smaczki (Singapur China Town i święte krowy) oraz ogromne oceanarium z milusimi płaszczkami (oceanarium w Singapurze). Piękne to były miejsca, piękne to państwo-miasto, niestety taka już rola turistena, że trzeba jechać dalej! Przed powrotem do Malezji została nam jeszcze jedna wyborna atrakcja - Gardens by the Bay, czyli futurystyczny ogród! Brzmi dobrze? Idziem!

wtorek, 22 listopada 2016

Beznadziejne koreańskie kosmetyki? 5 największych porażek (edycja makijaż)


Azjatyckie kosmetyki pielęgnacyjne podbijają nasz rynek. Całkowicie odmienne podejście do pielęgnacji sprawia, że zwykłe po prawdzie kosmetyki, wydają nam się niesamowitą receptą na azjatyckie piękno. Azjatyckie kosmetyki kolorowe są znacznie mniej popularne. Dlaczego tak jest? Makijaż zachodni znacząco różni się od tego, promowanego na Dalekim Wschodzie. Tamtejsza kolorówka jest więc całkiem inna i najzwyczajnie przegrywa u nas z amerykańskimi czy europejskimi konkurentami. W zasadzie triumfy święcą jedynie kremy BB. Oczywiście część kosmetyków jest popularna, gdyż jest za słodka by ich nie kupić ->->-> o opakowaniach poczytajcie tutaj.

sobota, 19 listopada 2016

5 najobrzydliwszych chińskich przekąsek

https://www.youtube.com/watch?v=8OMT6X8BNdM

Chiny to wielki kraj. Kraj wielu możliwości i wielu kuchni. Każdy region oferuje mnogość dań dla niego charakterystycznych, zarówno pysznych, jak i paskudnych. Pisałyśmy już kiedyś o prawdziwym obliczu chińskiej ulicznej kuchni --> chińska kuchnia w wersji ekstremalnej. Jeśli nadal wierzycie w kurczaka obtaczanego w kokosie czy kaczkę na gorącym półmisku, ten tekst jest dla Was! Zapoznacie się z kilkoma najbardziej osobliwymi i najbardziej obrzydliwymi przekąskami. Nie są to atrakcje turystyczne do znalezienia gdzieś na nocnym targu raz w tygodniu, a przysmaki, które każdy szanujący się Chińczyk poważa i spożywa (a przynajmniej większość). Smakołyki dostępne w osiedlowych sklepikach, ulicznych budach i w supermarketach. Gotowi na osobliwości i kurioza?

poniedziałek, 14 listopada 2016

Księżniczka w Chinach? Spotkanie w sekretnym domku!


Wiele już było na naszym blogasku konwentów mango i amino, tea parti oraz innego typu lolyckich wygibasów. Być może jesteście już tym znudzeni, a być może nadal jest w Was chęć oglądania naszych kiecek. My nie jesteśmy znudzone NIGDY i dlatego już dziś, już teraz kolejna część LOLYCKIEGO BAŁNSU!

piątek, 11 listopada 2016

Święto Singli i miliardy juanów w jeden dzień, czyli jak się robi biznes w Chinach

http://www.yourtango.com/2013198581/11-11-2013-singles-day-china-5-things-you-need-know

Dziś data nie byle jaka, bo 11 listopada. Część młodzieży, jak co roku, maszeruje dumnie niosąc polskie flagi i inne hasła na transparentach. Inni cieszą się, że nie trzeba zrywać się o świcie do roboty czy do szkoły. Niektórzy płaczą, bo Biedronka zamknięta, a mają nieodpartą ochotę na Cheetosy serowe. W Chinach natomiast  odbywa się zakupowa histeria z okazji... ŚWIĘTA SINGLI, z chińska Guanggun Jie (光棍节). O co chodzi?!

poniedziałek, 7 listopada 2016

Dlaczego chciałyśmy mieszkać w Chinach?

http://www.budowle.pl/budowla,wielki-mur-chinski

Trzy lata w Chinach i bardzo wiele narzekań... to wszystko prawda. Z jakiegoś jednak powodu zdecydowałyśmy się tam wyjechać. Nikt nas nie przymusił. Ba! Gdy dowiedziałyśmy się, że wyjeżdżamy, byłyśmy najszczęśliwsze na świecie. Jeśli więc myślicie, że wysłano nas do kołchozu, to ta notka może nieco zmienić Wasze postrzeganie świata.

Zadajmy sobie zatem jedno ważne pytanie. Dlaczego, tak właściwie, pojechałyśmy do Chin?

czwartek, 3 listopada 2016

Chińskie Halloween - HITY Z TAOBAO



Halloween to święto przetransportowane do Chin z Ameryki. Nie ma nic wspólnego, z chińskim świętem zamarłych Qing Ming Jie które odbywa się na wiosnę. Zaadaptowana została jedynie sfera wizualna i, podobnie jak Boże Narodzenie, jest to kolejna okazja do naprodukowania gadżetów i zwiększenia sprzedaży czegokolwiek z okazji halloweenowej promocji. Miasta są więc hojnie udekorowane, jednak czasami może się okazać, że piękna maska wilkołaca, którą dostał nasz dzieciaczek na ulicy, jest tak naprawdę reklamą piwa, albo i nawet samiuśkiego bai jiu!