czwartek, 29 grudnia 2016

Jak się bawią lolity w Polsce? Zapraszamy na świąteczny meet!


Relacje z lolicich imprez pojawiają się na naszym blogasiu dość często. Kupowanie dziwacznych sukienek jest bowiem tym, czym zajmujemy się, gdy nie podróżujemy. Większość wpisów pochodzi jednak ze spotkań z chińskimi koleżankami. Czy to znaczy, że w Polsce nie ma lolit?

wtorek, 27 grudnia 2016

Jarmark bożonarodzeniowy w Pradze - jedziemy poczuć magię tych świąt!


Za czasów życia w Chinach, zawsze brakowało nam świątecznej atmosfery. W klimacie subtropikalnym śniegu brak, zimy brak, w święta normalnie chodzi się do pracy, a całe Boże Narodzenie ogranicza się do badziewnych dekoracji w centrach handlowych i wzmożonej konsumpcji, jak przy okazji każdego święta zresztą. W związku z tym cieszyłyśmy się jak durne, gdy w Polsce spadł śnieg, gdy pojawiły się choinki, a radyjo zaczęło grać All I want for Christmas w aranżacji Mariah Carey i Justina Biebera. Ba, cieszyły nawet nieco szpetne aniołki poustawiane na ulicach Krakowa! Co to jednak za świętowanie bez porządnego jarmarku bożonarodzeniowego! Ten krakowski już obskoczony, co tu robić?! Postanowiłyśmy odwiedzić którąś z europejskich stolic i natchnąć się świąteczną atmosferą!

piątek, 23 grudnia 2016

Najlepsze curry w mieście? Restauracja CURRY LEAVES w Hali Koszyki w Warszawie - RECENZJA


Nawet, jeśli nie mieszkamy już w Azji, to  mamy i zawsze będziemy mieć ją w serduszku. Na razie objawia się to ciągłym rozpamiętywaniem podróży, czytaniem miliarda książek o Azji i... jedzeniem azjatyckiego żarcia, gdy tylko nadarzy się okazja. A jak wiadomo, okazje należy prowokować! Zresztą jest to w zasadzie podejście dość prawomocne, bo gdybyście kazali nam podać tylko jedno słowo, z którym Azja nam się kojarzy, byłoby to JEDZENIE. I nawet nie dlatego, że tamtejsze kuchnie są takie różnorodne i pyszniutkie (choć są), ale dlatego, że porządny Azjata żyje po to, żeby jeść. I już po zjedzeniu śniadania zastanawia się gdzie zje lunch, a gdzie obiad.

środa, 21 grudnia 2016

Etniczny Singapur - chińska, arabska i hinduska dzielnica w Singapurze, czyli gdzie zjeść najlepsze curry i kupić mistyczny olej z krokodyla


Wycieczka do Malezji i Singapuru miała być naszym zasłużonym wypoczynkiem po półrocznym uczeniu chińskich dzieci, a wierzcie nam, nie jest to lekka robota. Wobec tego stwierdziłyśmy, trzeba nam trochę wstrzymać tempo i zamiast drałować dzień i noc, by zobaczyć WSZYSTKO, będziemy podróżować w duchu zen i slow travel. Szczególnie, że po powrocie z wycieczki miała nam zostać najgorsza robota, czyli spakowanie całego dobytku, znalezienie odpowiedniego kontenera i doniesienie tego wszystkiego do portu (tego się, prawdę powiedziawszy, spodziewałyśmy). Niestety, przyjazd do Singapuru wywołał w nas wielki pęd do zwiedzania, bo noclegi drogie, a wspaniałych miejsc mnóstwo! 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Prezenty dla fanki azjatyckiej pielęgnacji


Azjatycka pielęgnacja to rzecz modna i szeroko dyskutowana. W Polsce nadal dość gorąca, bo zaledwie kilka lat temu szeroko rozpowszechniła ją blogerka Azjatycki Cukier. Teraz dodatkowo przystępnie (podobno, bo jeszcze nie czytałyśmy) można się z nią zapoznać w książce "Sekrety urody Koreanek". Jest to temat, który warto więc znać, bo móc uchodzić za człowieka "na czasie". Czy to w samym światku fanów Azji, czy też kosmetykomaniaczek.

czwartek, 8 grudnia 2016

Najprzystojniejsi Koreańczycy - subiektywny ranking Kahy i Keczupa

http://www.kconusa.com/kcon16la-flower-boy-cafe/

Korea, a w szczególności koreańska popkultura, interesowała nas swego czasu niezwykle. Apogeum fascynacji możemy chyba datować na rok przed naszym wyjazdem do Chin, czyli już ponad 4 lata temu. Teraz k-pop czy koreańskie dramy nie snatowią zbyt wielkiej części naszego życia. Nie śledzimy na bieżąco ani debiutów nowych zespołów (chłopce te są o dobre 10 lat młodsze niż my, więc...), ani świeżutkich oper mydlanych, gdzie po raz kolejny opowiadana jest ta sama historia (najzwyczajniej nam szkoda czasu na rozwlekłe historie, które i tak skończą się na saranghe, czytaj miłości, choć oppa nie szanuje). Mimo to od czasu do czasu lubimy sobie odpalić Super Junior i powspominać stare dobre czasy.

niedziela, 4 grudnia 2016

Uczenie angielskiego w Chinach - ANEGDOTKI Z CHIŃSKIEJ SZKOŁY



Nasza kariera nauczycielska niedawno dobiegła końca. Nie mówimy, że na zawsze,  bo może się okazać, że nie zniesiemy "dobrej zmiany" i trzeba będzie opuścić Polskę. Może chęć pomieszkania w Tajlandii, Wietnamie, a może nawet i Japonii, będzie zbyt silna, by nie zacisnąć zębów i nie wrócić do tej pracy. A może po prostu kiedyś zmienimy tylko język i będziemy uczyć chińskiego w Polsce? Czas pokaże...