czwartek, 14 września 2017

Czy warto kupić błoto z Morza Martwego? Recenzja kosmetyków ALMA K prosto z Izraela

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Kilka miesięcy temu byłyśmy na blogerskiej konferencji Meet Beauty i prócz uzyskania wielkiej paczki z darami, udało nam się wygrać wspaniałe kosmetyki izraelskiej marki Alma K, które od kilku miesięcy wprowadzane są do Polski. Zestaw, który wygrałyśmy (a właściwie wygrała każda z nas, bośmy popisały się wiedzą o Morzu Martwym!) zawierał maseczkę, szaloną gąbkę naturalną napełnioną kremem myjącym oraz sól peelingującą. Wszystkie kosmetyki mają dość luksusową otoczkę domowego SPA. Czy rzeczywiście są takie fajne? Przedstawiamy Wam recenzję po kilku miesiącach użytkowania!


Nie śpieszyłyśmy się z recenzją przede wszystkim dlatego, że nigdy nie polecamy Wam niczego po kilku użyciach. Ba, nie polecamy nawet po zużyciu próbki, którą dostajemy w gratisie! Zazwyczaj zużywamy jedno bądź więcej opakowań i dopiero wtedy wydajemy jakiś osąd. Tu chciałyśmy pobawić się jeszcze intensywniej, ponieważ uważamy, że jeżeli maseczka oczyszczająca kosztuje 100 złotych to powinnyśmy sprawdzić jej działanie w wielu różnych sytuacjach i być pewne jej działania. Najważniejsze pytanie, jakie należy sobie zadać po dłuższym stosowaniu kosmetyku, brzmi: CZY WYDAŁABYM NA TO PIENIĄDZE PONOWNIE? No właśnie, bo nawet jeżeli działanie jest fajne, ale jednak szkoda człowiekowi na kolejny zakup tego samego, to znak że są lepsze produkty. A jak wiadomo, produktów na rynku jest MILION!

Dość jednak tych wstępów! Przejdźmy do recenzji paczy, którą wygrałyśmy!

https://www.ahalife.com/alma-k-dead-sea-minerals


1. Błotna maseczka oczyszczająca

Jak głosi strona Alma K, maseczka zawiera w sobie bardzo bogate w minerały błoto z Morza Martwego (w zasadzie na nim właśnie oparta jest cała filozofia marki), wodorosty, oleje, a nawet ekstrakt z grapefruita. Trzeba przyznać, że gdy tylko otwieramy opakowanie czujemy, że firma nie kłamie i błotko jest tam naprawdę! Nie jest to kosmetyk w stu procentach naturalny i w składzie znajdziemy jeszcze wiele dodatków (pełen skład tutaj), jednak zdecydowanie czerpie swoją siłę z naturalnych składników. Jest tu wiele interesujących ekstraktów, które mogą zadziałać na naszą cerę. Pytanie, czy zadziałają?

Jak używać maseczki?

Podobno 2-3 razy w tygodniu nakładamy maseczkę na 10 minut, po czym zmywamy wodą i już mamy nową twarz! My niestety nie jesteśmy w stanie używać jej tak często, bo najzwyczajniej w świecie jest ona za mocna. Uwaga, po nałożeniu dość silnie piecze w twarz, ale nie jest to pieczenie z cyklu "o nie! poparzy mi ryło", a raczej pieczenie "hohoho! składniki aktywne serio działają". Trzeba jednak przyznać, że sformułowanie RELAX, które umieszczono na opakowaniu, jest od prawdy dalekie. To nie jest maseczka, którą robimy, żeby się zrelaksować. Robimy ją, bo działa!

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Czy maseczka oczyszczająca z Alma K działa?

Tak tak! To jest najbardziej szokująca sprawa. Już po jednym użyciu widać, że cera jest oczyszczona i koloryt delikatnie wyrównany. Dałyśmy ją przetestować również naszej ziomalce (a kosmetyków używa ona wiele i różnorakich!) i była ona pod wielkim wrażeniem. Po pierwszym użyciu na jej twarzy naprawdę było widać różnicę.
Maseczki używamy najczęściej raz w tygodniu (oczyszczanie to ważna sprawa, ale tu też można popaść w przesadę). Nakładamy cienką warstwę i zostawiamy na czas trochę dłuższy niż te 10 minut. Dzięki ekstraktom i olejkom maseczka nie robi różnych dziwnych podrażnień jak glinka, która zasycha na twarzy. Jedyna niedogodność to sytuacja, gdy przesadzimy z czasem trzymania jej na buzi i obserwujemy osypujące się tu i ówdzie błoto...

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Cena, dostępność, wydajność

Cena maski może nieco straszyć, bo w regularnej cenie kosztuje w Hebe 99 zł, ale w Hebe, jak to w Hebe, często pojawiają się naprawdę godne promocje. Teraz jest do 40 % obniżki na dermokosmetyki i maseczkę możemy upolować za 69 zł. W dalszym ciągu jest to sporo, ale jeśli porównamy to do ceny gównianego Pilatenu czy innych takich cudów... W dodatku maseczka jest szalenie wydajna! Nie mówimy o kilku użyciach. Nie mówimy nawet o kilkunastu użyciach. Przy niezbyt grubej, ale wystarczającej do zadziałania warstwie, wystarczy pewnie na jakieś 30 - 40 użyć. W każdym bądź razie oczyszczająca maseczka z Alma K ma 100 ml, czyli całkiem sporo.

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Gdybyśmy miały oceniać maseczkę w pięciostopniowej skali to dostałaby 5+ i na pewno kupimy ją ponownie. Mało tego, zastanawiamy się nad zakupem maski złuszczającej, bo i tu działanie może być spektakularne.


2. Pobudzający peeling do ciała 

Na stronie Alma K możemy dowiedzieć się, że ten pobudzający zmysły peeling został wzbogacony wyciągiem z białej herbaty. Oczywiście jest też bogaty w słynne minerały z Morza Martwego i dzięki temu możemy się poczuć jak w tym największym naturalnym SPA na świecie. Niestety nie wspominają nic o oleju, który do owej soli został dodany, a szkoda, bo robi robotę! Tak po prawdzie to trochę brakuje nam składów produktów dostępnych na stronie, bo choć nie jesteśmy wybitnie restrykcyjnie nastawione do sprawdzania każdego jednego składnika, to jednak warto wiedzieć, co się znajduje w środku. Do składu dogrzebać się można w Internecie, ale jednak strona polskiego dystrybutora to miejsce, gdzie takich składów oczekujemy w pierwszej kolejności. Oczywiście skład jest także umieszczony na produktach, więc nieco się czepiamy, ale patrzymy na to z perspektywy ludzi, którzy swoje zakupy często planują przez Internet.

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Jak używać peelingu?

Nie ma tu jakiejś wielkiej filozofii, bo używamy go jak każdego peelingu solnego. Bierzemy troszkę w łapkę i okrężnymi ruchami masujemy wilgotną skórę. Producent twierdzi, że taki peeling można robić 1 - 2 razy w tygodniu, ale my stosujemy go raczej na zasadzie takiego domowego SPA, jak już człowiek chce sobie zrobić przyjemność i natrzeć się tak wyrafinowaną solą.  Mokra sól, a naprawdę daje poczucie luksusu i można się przy niej zrelaksować! Pamiętajcie jednak, by nie używać go do twarzy! Jest na to zdecydowanie zbyt abrazyjny (trudne słowo, które oznacza, że może poharatać Wam twarz), a jak sól wejdzie do oka to umrzecie od tego okropnego uczucia wypalania całej gałki ocznej. A teraz ręka do góry, kto nigdy nie próbował porządnie zetrzeć twarzy przy użyciu peelingu do ciała...

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Czy solny peeling z Alma K działa?

Po zachwytach nas maseczką, chciałybyśmy powiedzieć o tym peelingu coś brzydkiego, ale po prostu nie możemy. To jest niestety, bądź też stety,  najlepszy peeling, jaki używałyśmy w życiu. Choć zazwyczaj wolimy owocowe zapachy i raczej peelingi robione na bazie cukru, ten zachwycił nas każdym detalem. Ciężko zidentyfikować jego zapach, ale jest on bardzo przyjemny, czuć delikatną mieszankę olejków, lekko perfumowaną, ale nie nachalną. Zapach soli jest lekko wyczuwalny na samej skórze. Najważniejsze jest to, jak działa! Bardzo gładka i przede wszystkim bardzo nawilżona skóra jest w dotyku po prostu jedwabista.

Po raz pierwszy wypróbowałyśmy go jako peeling dłoni i jeżeli żal Wam nieco używania drogiego kosmetyku na łokieć czy na kolano, tak na dłonie absolutnie nie powinno. Warto również dodać, że to drobno zmielona sól z dość dużą ilością olejków, dzięki temu bardzo sprawnie "sunie" ona po skórze. Ziarenka nie topią się szybko, dlatego niewielką ilością możemy wypeelingować całkiem spory obszar ciała. Peeling dość szybko staje się na skórze suchy, więc trzeć proszę hardo! Jest to zdecydowanie typ zdzieraka, który mocno ściera stary naskórek i na dodatek bardzo pobudza krążenie. Po zastosowaniu tego kosmetyku, nie musimy już używać balsamu, tak dużo jest olejków!

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Cena, dostępność, wydajność

Standardowo kupimy go w Hebe za cenę 69.99 zł. Może się to wydawać kwotą dość wysoką, ale warto zauważyć, że ma aż 250 ml. Jest też bardzo wydajny, bo jak wspomniałyśmy wcześniej, można się natrzeć hardo już małą ilością. Czy warto wydać aż tyle kasy? Na pewno warto go kupić, gdy będzie w promocji. Czy w pełnej cenie również, to już niech każdy sobie sam w duchu odpowie. My jesteśmy miłośniczkami promocji i okazji, różne zakupy planujemy z gazetkami z różnistych drogerii, a jeżeli pojawia się coś interesującego to kupujemy sobie na zapas, a co!

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Peeling z Alma K otrzymuje... szóstkę. Tak tak, do niczego nie możemy się przyczepić! Na pewno kupimy go ponownie (choćby jako peeling do dłoni) i w zasadzie mogłybyśmy go umieścić w 10 najulubieńszych kosmetyków świata. No dobra... może w 20, ale to i tak wspaniale!


3. Naturalna gąbka z kremem myjącym


Jest to taka nieco dziwaczna, szorstka pianko-kula, która w środku ma mydło i gdy się ją zamoczy zaczyna się pienić. Opisywana jest jako opcja przyjazna dla środowiska, super luksusowa i niezwykle intrygująca. Nie do końca jesteśmy pewne, jak takie gąbki są pozyskuje i to nieco budzi nasz lęk... Choć z uwagi na napis eko nie sądzimy, by była to gąbka naturalna pozyskana z żyjątka. Oczywiście zawarty w niej krem myjący ma być pełen dobroczynnych minerałów z Morza Martwego (wiemy, że powtarzamy to do znudzenia, ale nie ma tu za wielkiej różnorodności), olej ze słodkich migdałów i z pestek winogron. W składzie już na samym początku mamy: wodę, SLS, parfum....

Jak używać naturalnej gąbki z Alma K?


Moczymy ją, pienimy, myjemy się i co ważne (!) na koniec delikatnie spłukujemy i suszymy. Jest ona oczywiście wyposażona w  odpowiedni sznureczek, który to ułatwia. Jako, że gąbka jest miękka, ale ma nieco szorstką fakturę to wykonujemy masaż kulistymi ruchami. Złuszczanie gratis!



kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Czy gąbka działa?

Tu odpowiedź nie jest już taka oczywista. Myć myje, trzeba jej to przyznać. Masować masuje, przy delikatnej skórze jest to nawet dość silne złuszczenie, tylko że... nie pozostawia skóry nawilżonej. Raczej unikamy SLSów, bo u Katarzyny powodują nasilenie podrażnień i suche placki. Keczup też nie lubi ogromnej ilości piany, która niepotrzebnie przesuszy skórę. A to właśnie produkt dla ludzi, co chcą się zamienić w piankowego ludzika. 

Co do zapachu... Pewnie miał być luksusowy, a dla nas jest bardzo... mydlasty. Zdecydowanie wolimy świeże, owocowe wonie. Jeżeli chodzi o podstawową funkcję, czyli bycie czystym to działania nie można tej gąbce odmówić. Tylko po co myć się czymś, co nie zostawia dodatkowego nawilżenia? Troszkę strata czasu... Za to musimy przyznać, że szorstkość gąbki robi świetny peeling i nawet, gdy mydło ze środka już całe wylezie, to nadal będzie to wyborny gadżet do szorowania się!


kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Cena, dostępność, wydajność


Gąbka również dostępna jest w Hebe (ta drogeria ma, zdaje się, markę na wyłączność) za 40 zł, w promocji można ją kupić za 27 zł. I prawdę powiedziawszy, wydaje nam się, że to dość dużo jak za produkt, który jest raczej zbędny. Mamy nadzieję, że gąbka będzie się nadawać do użytku również bez kremu, ale w sumie dlaczego miałoby być inaczej? Co do wydajności to miała starczyć na ponad 20 użyć i, prawdę powiedziawszy, jest to szacunek bardzo optymistyczny. Na pewno starcza na więcej niż 10 porządnych użyć, ale raczej na kilkunastu się zakończy. 


Czy kupiłybyśmy ten kosmetyk ponownie? Zdecydowanie nie. Nawet nie jesteśmy pewne, czy kupiłybyśmy go w ogóle. Może jest to ciekawy prezent dla mamy albo koleżanki, która interesuje się pielęgnacją. Może lubicie próbować niestandardowych rozwiązań, więc zwyciężyłaby u Was ciekawość. W naszym przypadku ten produkt dostaje 3/5 i to raczej za gąbkę niż za mydło, choć przyznajemy, że pomysł jest naprawdę ciekawy. Kto nie próbuje, ten świata nie podbije!



kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k


4. Ochronny krem do rąk


Ten kosmetyk dostałyśmy w standardowej paczce z darami dla każdej blogerki, więc pewnie widzieliście jego recenzję już nie raz. 40 mililitrowa miniaturka jest na tyle mała, by wygodnie zabrać ją do torebki i na tyle duża, by móc wiedzieć, czy krem działa czy nie. Krem ma być ochronny, dlatego jest bogato napakowany różnymi cudami. W jego składzie znajdziemy naprawdę wiele olejków, ekstrakt z aloesu i... tak tak! Nie zabrakło tu minerałów z Morza Martwego. Formuła jest naprawdę bogata, a jednocześnie bardzo lekka. 



kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Czy krem do rąk z Alma K działa?


Nie opisujemy, jak go stosować, bo to uwłaczałoby godności naszej i Waszej. Kremem do rąk smarujemy dłonie i... wchłania się w kilka sekund. Jest to prawdziwa magia! Mogłoby się wydawać, że skoro wnika błyskawicznie to nie ma szans zadziałać, jednak to nie jest prawda. Zostawia na dłoniach bardzo przyjemną warstwę, która nie jest nic a nic tłusta! Można ją porównać do delikatnej, aksamitnej poświaty. 

Nie jest to jednak kosmetyk, który doprowadzi do niesamowitego porządku bardzo suche czy popękane dłonie, za to świetnie nadaje się do ochrony i utrzymywania rąk w dobrym stanie. Wspomnieć musimy jeszcze o charakterystycznym, lekko perfumowanym zapachu. Nie jest on nieprzyjemny, absolutnie nie! Dla nas jest neutralny, nie przeszkadza, ale i nie zachwyca.


kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Cena, dostępność, wydajność


Standardowa cena to 50 zł, a jak widać w promo można upolować za 35. Kremy do rąk bywają drogie, ale nie jesteśmy pewne, czy ten jest wart takiej ceny. Na jego korzyść przemawia duże opakowanie - mamy aż 100 ml produktu, co nie jest zbyt często spotykane w przypadku kremów do rąk. Jest również bardzo wydajny, bo niewielka ilość rozsmarowuje się na dłoniach bardzo sprawnie. 

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Katarzyna osobiście nie jest fanką lekkich formuł, bo jej dłonie są ZAWSZE suche i zdecydowanie woli wysmarować łapska czystym masłem shea. Za to Keczup jest tym kremem zachwycona i krzyczy, że to pierwsze mazidło do rąk, które się od razu wchłonęło i nie zostawiło wstrętnej, tłustej warstwy! Niestety Keczup jest człowiekiem, w którego skórę wchłaniają się tylko kosmetyki o konsystencji wody i z powodu tej ohydnej warstwy prawie nigdy nie używa kremu do rąk. Dla niej jest to objawienie i prawdziwy cud porównywalny jedynie do objawień w Medjugorie! 

Tu nasze opinie są więc diametralnie różne. Katarzyna daje mu mocne 4/5 twierdząc, że to właśnie ten typ godny, ale można znaleźć albo coś lepszego za ten sam hajs, albo poszukać czegoś tańszego o zbliżonym działaniu. Keczup jest zachwycona i kupiłaby ten krem za 35 zł (jakby akurat miała pieniądz lub dostała upragnioną pracę w korpo).

A zdecydowanie największym hitem całego zestawu, który wygrałyśmy była... torba plażowa. Jeździmy z tymi torbami na krótkie weekendowe wypady, chodzimy na większe zakupy do Biedronki i ogółem używamy ich... w kółko. Wspaniałe, ładnie wykonane, bardzo pojemne i solidne. Widać, że nie jest to najtańsza torba reklamowa, tylko firma naprawdę się postarała! Ramię nam odpada, a ramię torby trzyma się hardo!



kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k

Alma K ma w swojej ofercie jeszcze kilka naprawdę intrygujących kosmetyków, a promocja w Hebe (trwa od 14.09.2017 do 20.09.2017) to wspaniały czas na ich wypróbowanie. Cała marka wydaje nam się niezwykle ciekawa, bo chyba nie było do tej pory na rynku polskim niczego całkowicie opartego na błocie i minerałach z Morza Martwego. Co więcej wszystko pochodzi z samiuśkiego Izraela, dlatego możemy być pewni, że wydobywane jest na miejscu i odpowiednio oczyszczane. Nikt nas nie oszuka i nie nasypie soli z Wieliczki albo i z solniczki.


Czy są to kosmetyki, na które warto wydać całe kieszonkowe? Raczej nie. Dla młodszych dziewcząt można znaleźć wiele ciekawszych i tańszych produktów. Czy są to kosmetyki dobre do domowego SPA? Zdecydowanie tak! Jak człowiek wraca ze swojego korpo czy innego miejsca pracy i marzy o chwili dla siebie, to poleżenie w wannie z błotkiem na ryju i nacieranie się solą z dalekiego Izraela, brzmi jak relaks doskonały. I do takich kobiet skierowana jest raczej oferta marki. A że my jesteśmy już kobietami w pewnym, nie najmłodszym już wieku, to nie dla nas już mydło familijne litr za 5 zł i krem Nivea. Tu trzeba inwestować w jędrne ciało, huehue.

kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k


Czy same planujemy zakupić jeszcze jakieś cuda z tej firmy? Bardzo kusi maska złuszczająca, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie hitem. Katarzynę kusi również błoto, ale Keczup jest sceptycznie nastawiona do tych jej wszystkich kąpieli z glinami i innymi paskudztwami (ohydna wysyfiona brązowa wanna!). Na pewno będziemy regularnie używać peelingu i maseczki oczyszczającej i te dwie rzeczy możemy Wam naprawdę polecić.



kosmetyki alma k, kosmetyki z Morza Martwego, alma k hebe, peeling alma k, alma k cena, krem do rąk alma k, maseczka alma k


Koniecznie dajcie znać, czy używaliście już jakichś kosmetyków z Alma K! A może planujecie zakupić jakieś w czasie promocji w Hebe?  Może znacie inne kosmetyki z minerałami, które polecicie nam z czystym serduszkiem? Na razie mamy zakupowy BAN, ale... winter is coming! Trzeba sobie jakoś poprawiać nastrój ;).


XOXOXO

32 komentarze:

  1. Maseczka wielce mnie zaintrygowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecamy jej wypróbowanie. Szczególnie, gdy trafi się promocja <3

      Usuń
  2. Ciekawa jestem tych produktów. :) Maseczka wydaje się być ciekawa, ale czy można ją używać do twarzy z poszerzonymi naczynkami czy byłaby za mocna? Bo mam ten problem, że muszę na to uważać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katarzyna ma problemy z naczynkami, używa i bardzo sobie chwali. Oczywiście to też zależy od natężenia i doradzamy na początek stosować dość rzadko :)

      Usuń
  3. Wygrana zacna, ale czasami kupuje takie glinki sproszkowane z Morza Martwego, albo Bajkału po 6 zł. Opakowanie spokojnie starcza na jakieś 20 maseczek, więc jak zobaczyłam cenę 100 zł to mój wąż w kieszeni zrobił młynka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mamy te glinki, ale nigdy ich nie używamy z uwagi na upierdliwą aplikację :P. I szybko zasychają i się łuszczą, więc leżą i czekają na dobre czasy...

      Usuń
    2. A no trzeba je spryskiwać cały czas żeby nie wyschły. Sprawdza się też taka płachta-maseczka w kapsułce nasączona tonikiem.

      Usuń
    3. Spryskujemy, ale i tak wysycha! O, a pomysł z maseczką brzmi wspaniale, wypróbujemy :)

      Usuń
  4. Och Wy szatanice jedne, przez Was chcę maskę! Chcę, chcę, chcę! Krem też mam, jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety marki nie znam, zresztą zakupów w Hebe nie robiłam jak dotąd, bo mam tą drogerię nie po drodze wyjątkowo:) Ciekawe jak na mnie by zadziałały?

    OdpowiedzUsuń
  6. Lecę pędzę do Hebe po peeling i maseczkę. Keczupie czy kupić Ci ze dwa kremy do rąk w prezencie, skoro tak się nim zachwycasz? DCz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, dziękuję, jeszcze jeden się ostał. Maseczka i peeling to hiciory!

      Usuń
  7. Gratuluję wygranej :) Sama z tej firmy mam jedynie krem do rąk, jestem z niego zadowolona, bardzo fajny produkt. Z tych wymenionych w poście najbardziej zainteresowała mnie maseczka i peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I maseczkę i peeling szczerze polecamy. Marka ogółem jest bardzo ciekawa :)

      Usuń
  8. Miałam kosmetyki z minerałami z morza martwego i były dla mnie mocne - przesuszały skórę strasznie, ale wiele osób z tłustą cerą je sobie chwali, te wyglądają ciekawie, ale chyba nie skorzystam, za bardzo się naciełam poprzednimi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka jest rzeczywiście dość mocna, ale peeling i krem do rąk naprawdę polecamy!

      Usuń
  9. Gratuluję wygranej :) Kosmetyków nie znam, ale wyglądają zachęcająco. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak nie znam kosmetyku to łapię się na szatę graficzną. Po raz kolejny mnie mają. Skusiłabym się na ten komplet ! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak! Szata graficzna bardzo wysmakowana <3

      Usuń
  11. Maskę bym bardzo chętnie wyprobowała. Ciekawe jak wypada w porowananiu do dziegciowej z Bania Agafi? Krem do rąk mam i faktycznie jest bardzo dobry do ukojenia dłoni. Jednak moim ulubiencem są pachnace owocowo kremy Scandia Cosmetics <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem pachnący owocami to coś, co Katarzynę przyciąga, jak muchę. Wpadaj do Warszawy to zrobimy spobie SPA ;)

      Usuń
  12. Całą seria wygląda luksusowo i zachęca do wypróbowania. Peeling i maseczka to coś na co bym się skusiła. Ale gąbka? Faktycznie pozostawia wiele wątpliwości. Fajny power w recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziano nam, że jest roślinna. To choć tyle. Aczkowliek nadal nie jesteśmy fankami.

      Usuń
  13. Z maską miałam do czynienia, ale nie byłąm za bardzo z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać każda cera jest inna. Na szczęście kosmetyków jest na rynku tysiące i można wybierać do woli.

      Usuń
  14. Najbardziej mnie interesuje ta gąbka, muszę ja wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już po promocji, ale znając Hebe, będzie kolejna ;)

      Usuń
  15. Gratulacje :) Zainteresowała mnie gąbka :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy <3 Polecamy spróbować, bo to ciekawa rzecz. Może Tobie bardziej przypadnie do gustu.

      Usuń