wtorek, 3 kwietnia 2018

Komunistyczny moloch czy perła Wschodu? - 3 dni w Bukareszcie


Trzy dni to zdecydowanie zbyt mało, by dogłębnie zwiedzić jakieś miasto, ale choć ociupinkę poznać? Czemu nie? Mając porządny plan zwiedzania i trasy tematyczne, poruszając się szybko i sprawnie nie tylko obejrzymy sztandarowe zabytki, ale może i odkryjemy coś nowego! O czym myślicie, gdy pada słowo "Bukareszt"? Komunistycznych gmachach i kupie betonu a może niedocenionej stolicy nazywanej "Paryżem Wschodu"? A oto i nasze spostrzeżenia po wizycie w stolicy Rumunii.